Emocji było co niemiara. Efektowny prolog Bytowskiej Gonitwy po raz trzeci ściągnął rzesze widzów. Dzięki komentarzom Marcina Pacyno i Dyrektora Rajdu Macieja Raczewskiego łatwiej nam było obserwować poczynania poszczególnych kierowców. Zauważało się wysokie umiejętności rajdowców. Zdarzały się oczywiście pojedyncze błędy, ale jak zapewniał organizator, były spowodowane stresem szczególnie tych, którzy są na początku drogi motorsportu. Na szczęście obyło się bez przykrych niespodzianek. O pechu może mówić załoga, która pomyliła trasę, zapominając o dodatkowej pętli oraz ta, która kontynuowała Odcinek Specjalny na samej feldze.

Najlepszy przejazd zanotowała ekipa Bartek Teter / Damian Pawlik (Citroen Saxo) z Automobilklubu Królewskiego z czasem 01:25:93 ze średnią prędkością 50,27 km/h. To była niespodzianka, ponieważ jechali pojazdem klasy 3. Tuż za nimi plasowały się auta klasy 5. Drugie miejsce zapisano Piotrowi Kozłowskiemu / Piotrowi Zakrzewskiemu (Subaru STI) ze stratą 00:01:87, a trzecie Arek Tyc / Tomasz Andrzejewski (Subaru Impreza STI Ra) ze stratądo lidera 00:02:93. Więcej wyników można poznać na stronie organizatora  (http://automobilklub.solground.pl/wyniki/?rajd=40)

Przebadali rajdówki Bytowskiej Gońby

Już słychać ryk silników

Bëtowskô Gońba, czyli emocje wiszą w powietrzu

Bëtowskô Gońba 2016 – wspomnienia z II edycji

Bëtowskô Gońba 2015 – wspomnienia