Przejażdżka motorową drezyną po bytowskich torach przyciągnęła wielu chętnych. – Jestem po raz kolejny. Staram się przychodzić tu co roku, bo atmosfera imprezy jest naprawdę fajna. Można zobaczyć Bytów z innej perspektywy i przejechać się malowniczą trasą – mówi Marek Wirkus, uczestnik Pikniku Drezynowego, który 15.08. zorganizował Marek Czerlik. Od godz. 10.00 do 20.00 z bytowskiej stacji w kierunku Dąbrówki (gm. Borzytuchom) o pełnych godzinach wyruszała drezyna. Przewiozła tego dnia 200 osób oraz dwa psy! Podczas podróży organizator opowiadał o historii bytowskiej kolei. Charakterystycznym punktem wycieczek była stara jabłonka. Jak tłumaczył M. Czerlik, to właśnie przy niej tory rozchodziły się w dwie strony. Jedna biegła w kierunku Borzytuchomia, była bardzo kręta, dlatego kolej poruszała się ok. 60 km/h. Druga, po której dziś pozostało niewiele, prowadziła w stronę Korzybia. Była prosta i pociąg mógł rozwinąć prędkość nawet 120 km/h.

Dodatkową atrakcją pikniku stała się wystawa zabytkowych pojazdów bytowskiego stowarzyszenia BYT-KAR. – Zawsze cieszę się, że odwiedza nas tyle osób i chce z nami odbyć tę krótką przejażdżkę. Pogoda dopisała. Jak zwykle dziękuję harcerzom z 33 BDH „Przyzwoici”, którzy pomagają mi w organizacji i przeprowadzeniu pikniku. Dziękuję również miłośnikom zabytkowych pojazdów, że chcieli uatrakcyjnić tę imprezę – mówi M. Czerlik.

D.K. [Kurier Bytowski]