Ciąg Dalszy American Dream Car Show w Łebie: Kolejną perełką na zlocie w Łebie był Dodge Viper z 2002 r.. Szybko zyskał miano auta kultowego w segmencie aut sportowych. Nie dziwota, bo wrażenie robi nie tylko niebanalna sylwetka (nadwozie z laminatu), jaką zyskała „żmija”, ale też motor o budzącej respekt pojemności 8,0 litra i mocy 500 koni. – Tylny napęd, więc opona ginie w oczach, zwłaszcza że nie ma kontroli trakcji. Generalnie opony i paliwo to największy koszt tego auta. Nie ma szczególnie dużych nakładów na remonty – mówi Zbigniew Jaworski z Chojnic.

Jego Viper przyjechał do Polski prosto ze Stanów. – Nie jeżdżę na co dzień, bo jest bardzo niewygodny. Jak jest dobra droga, to ok, ale jest cholernie twardy i w środku wszystko skacze. Jest piękny, ale zero wygody. Jednak jego wygląd rekompensuje wszystko – mówi Z. Jaworski.

Oprócz Vipera, w garażu Pana Zbigniewa stoi jeszcze Dodge Charger z 1968 roku. Co ciekawe, mięśniak jest w Polsce już od 1969 roku! – Jestem drugim właścicielem. Trzy lata temu przeszedł większą renowację. Uznałem jednak, że do Łeby przyjadę Viperem.

Daniel Zakrzewski