Ciąg Dalszy American Dream Car Show w Łebie: Trochę, jak pies z kotem, stały obok siebie Ford Mustang i Chevrolet Corvette, które w dodatku wyprodukowano w 1968 r. Wówczas mocno konkurowały o klientów na amerykańskim rynku. Czarne cudeńko jego właściciel, Robert Drażwa z Suwałk, sprowadził bezpośrednio ze Stanów Zjednoczonych. – Wykorzystałem okazję, że siostra przebywała w Stanach na stażu. Auto było w świetnym stanie, ale oczywiście wymagało renowacji. Po sprowadzeniu zostało odmalowane, wymieniłem podzespoły elektryki, silnik i skrzynię biegów – mówi R. Drażwa.

Co kryje pod maską wersja oznaczona nazwą C3? Silnik o pojemności 7.0 litrów, który potrafi wykrzesać z siebie moc o wartości 400 koni mechanicznych. – To prawie 50-letnie auto, więc kilka koników miało prawo uciec, ale i tak jest to mocne auto. Trzeba pamiętać, by regularnie nim jeździć, żeby wszystko funkcjonowało, jak należy. Tu w Łebie pojawił się mały problem z gaźnikiem, ale to nic poważnego. Wszystko, co tylko się da, trzymam w możliwie najbardziej oryginalnym stanie. Co ciekawe, nie jest aż tak drogo. Kosztowne są szczegóły wykończenia, jak choćby chromowane elementy nadwozia – mówi R. Drażwa.

Daniel Zakrzewski